Wypadek przy pracy

Wypadek przy pracy jest takim trudnym zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy. Należy mieć na uwadze, że nie każde zdarzenie musi być uznane za wypadek przy pracy.

Czym w takim razie jest wypadek przy pracy? Bardzo często podczas szkoleń uczestnicy poproszeni o odpowiedź nań mówią, że jest to uszczerbek na zdrowiu, że jest to coś nagłego, że jest to zdarzenie mające miejsce na terenie zakładu pracy.

Wszystkie odpowiedzi,przeważnie skupiają się wokół otoczenia, miejsca zdarzenia i następstwa dla pracownika. Mało kto zwraca uwagę, że jest to również kłopotliwe dla pracodawcy, a szkoda.Nagłe zdarzenie sprowadzające całą masę nieszczęść zarówno na pracownika, jak i pracodawcę. Pracownik traci zdrowie, a czasami życie, a pracodawca pieniądze, a w skrajnym przypadku wolność. Z tego powodu warto dołożyć odpowiedniej staranności, aby wyeliminować, albo w znacznym stopniu ograniczyć ryzyko wypadków w pracy.

Taniej i prościej jest zapobiegać wypadkom przy prac y, niż likwidować ich skutki.

Zrozumieć wypadek przy pracy

Wypadek, ujmując to najprościej, jest to nagłe zdarzenie, wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujący uraz lub śmierć, pozostające w związku z pracą. Prowadząc postępowanie powypadkowe konieczne jest wykazanie:

  • nagłości zdarzenia;
  • przyczyny zewnętrznej;
  • urazu;
  • związku z pracą.

Nagłość zdarzenia

Ktoś się przewraca, ktoś spada z rusztowania, wpada pod wózek widłowy, itd. To jest oczywiste niemalże dla każdego. A co powiedzieć o pracowniku pracującym przy malowaniu natryskowym przez 6 godzin, nagle czującym zawroty głowy, następnie wymioty? Wydaje się, że problem już w 1958 roku został rozwiązany w wyroku Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z dnia 19 września 1958 r. (nr IR III 140/58). Przyjęto wówczas, że cechę „nagłości” ma zdarzenie, którego czas trwania nie przekracza jednej dniówki roboczej. My byśmy powiedzieli, jednej zmiany pracowniczej. W nagłości chodzi o czas oddziaływania czynnika niebezpiecznego na organizm człowieka.

Przyczyna zewnętrzna

Pracownik uderza ze złością w drzwiczki szafki, w szatni i łamie trzy palce, albo uderza drzwiczki tejże szafki, które następnie odbijają się od szafki i łamią mu trzy palce. Czy jest pomiędzy tymi przypadkami różnica? Okazuje się, że tak. W pierwszym przypadku to pracownik pobił szafką, a w drugim szafka pobiła pracownika. A to już zmienia postać rzeczy.

Przyczyna zewnętrzna nie musi koniecznie być związana z działaniem sił przyrody, narzędzi, maszyn, urządzeń, energii, czynników chemicznych i czego tam jeszcze. Jest nią wszystko, co może spowodować uraz i co jest równocześnie poza organizmem człowieka, którego dotyczy. Sądy podobnie myślą już od 1963 roku. (Uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1963 r.)

Przyczyną zewnętrzną może być każdy czynnik zewnętrzny, mogący wywołać uraz, w tym także czynności wykonywane przez samego poszkodowanego, np. wysiłek fizyczny związany z przemieszczaniem ciężarów – nawet wówczas, gdy masa przenoszonych ładunków nie przekracza dopuszczalnych norm dźwigania. Taki sens ma m.in. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1963 r. nr III PO 15/62 (OSNCP 1963 r., zeszyt nr 10), zgodnie z którą: cechy przyczyny zewnętrznej może mieć nadmierny wysiłek fizyczny lub psychiczny związany z pracą, jeśli może on być za taki uznany dla określonej osoby – ze względu na stan wydolności jej organizmu. Jednakże należy mieć na uwadze, że jeśli w jednym zdarzeniu wystąpi przyczyna zewnętrzna i wewnętrzna, wówczas musi zajść związek przyczynowy w postaci: Przyczyna zewnętrzna wywołała, uaktywniła przyczynę zewnętrzną.

Uraz lub śmierć

Uraz

Urazem jest każdorazowe uszkodzenie tkanek ciała lub narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego (czynnika niebezpiecznego). (Art. 2 pkt 13 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych). A co będzie, jeśli dojdzie do zdarzenia które nie spowoduje urazu? Takie zdarzenie kwalifikujemy jako wydarzenie wypadkowe, bezwyrazowe.

Śmierć

Jest wypadek, przyjeżdża karetka, stwierdzają zgon. Sprawa oczywista. A co jeśli zabiorą poszkodowanego do szpitala i zgon nastąpi po trzech miesiącach, albo po siedmiu? Okazuje się, że różnica jest niezwykle istotna. Wedle art. 3 ust. 4 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, wypadkiem śmiertelnym jest tylko taki zgon, który nastąpił przed upływem sześciu miesięcy od zdarzenia.

Związek z pracą

Zdarzenie powodujące wypadek ma miejsce z pracą, co nie znaczy, że musi dojść do niego w miejscu pracy. Wystarczy, że pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy. Może się zdarzyć, że pracownik jest na terenie zakładu pracy, pozostaje do dyspozycji pracodawcy, ale związek z pracą został zerwany, ponieważ w wolnej chwili pracownik robił „fuchę”. Natomiast może też się zdarzyć, że wypadkiem będzie zdarzenie nie mające związku z pracą, a służące zaspokajaniu potrzeb własnych pracownika. Podczas przerwy regulaminowej pracownik wyskoczył do sklepu po śniadanie i po drodze został potrącony przez samochód. Co prawda są to przypadki „śliskie” i przeważnie kończą się w sądzie, a sąd, jak to sąd, nigdy nie wiadomo co orzeknie, a dżentelmeni po sądach się nie włóczą.

Postępowanie powypadkowe

Postępowanie powypadkowe, czyli cała procedura mająca na celu ustalenie przyczyn i okoliczności wypadku, nie ma na celu wskazania winnego. Od szukania winnego jest prokurator i inspekcja pracy, a nie zespół powypadkowy. W pewnych sytuacjach nie da się uciec od wskazania winnego, ale nie są to częste przypadki.

Zdarzył się wypadek, poszkodowanego zabrała karetka, albo i nie. Od tego momentu rozpoczyna się postępowanie powypadkowe. Najpierw pracodawca powołuje zespół powypadkowy. Dalej zespół powypadkowy wciela się w rolę śledczych, przesłuchuje świadków, poszkodowanego, dokumentuje miejsce wypadku, a na koniec sporządza protokół powypadkowy. Sporządzony protokół powypadkowy otrzymuje pracodawca do zatwierdzenia. Po zatwierdzeniu odpis protokołu powypadkowego przekazywany jest poszkodowanemu pracownikowi lub członkowi jego rodziny.

Badanie wypadku

Jest wiele metod badania wypadków. Jedną z bardziej praktycznych jest metoda TOL. Wielokrotnie widziałem protokoły w których opisywane są wypadki, są wnioski, ale nic z nich nie wynika. Jest winny, ale nie wiadomo, co doprowadziło do zdarzenia. Osobiście preferuję metodę TOL za pomocą której analizie podlega:

  • Strona techniczna.
  • Strona organizacyjna.
  • Strona ludzka.

Przeprowadzona w ten sposób analiza zdarzenia wypadkowego odpowiada na pytania: Jak to się stało, że doszło do wypadku? Co należy zrobić, aby w przyszłości do takich zdarzeń nie dochodziło?

Sporządzony w ten sposób protokół powypadkowy nie będzie kwestionowany zarówno przez ZUS, jak i Państwową Inspekcję Pracy. Protokół powypadkowy jest dokumentem w rozumieniu stosownych przepisów prawnych i musi dać zadość wszelkim spekulacjom.

W przypadku wypadku przy pracy, zapraszamy do kontaktu.